|
Świat Afrodyzjaków
... magia dla zakochanych
|
| Dawniej |
W zależności od zamieszkiwanego regionu oraz dostępnych środków, ludzie w dawnych wiekach przygotowywali różnego rodzaju mikstury miłosne i odmawiali różnorodne zaklęcia, których celem było wywołanie namiętnego uczucia w osobie, która została poddana działaniu magicznym zabiegom.Staropolskie sposoby, gwarantujące zdobycie upragnionego mężczyzny wykorzystywały magię opartą na prawie podobieństwa oraz styczności. Pierwsza z nich działała według zasady, że podobne powoduje podobne, co w praktyce oznaczało, że użycie symbolicznego przedmiotu do wywołania danego uczucia, sprawia, że staje się ono realne. Druga zaś opiera się na regule, że jeśli coś było w kontakcie z inną rzeczą, to pozostaje w niej nawet po ich rozdzieleniu, stąd przekonanie, że nasze włosy lub paznokcie nawet po oddzieleniu od ciała są naszą częścią, przez co można przy ich pomocy nami sterować.Mając na uwadze możliwości, jakie płynęły z tej wiedzy, kobiety robiły z niej użytek. Zachęcane podszeptami licznych znachorek, dodawały do potraw swoich oblubieńców części organiczne ptaków i zwierząt związanych z symboliką miłosną. Największą popularnością cieszyły się starte serca, oczy i wątroby gołębi. Przygotowany w ten sposób proszek wsypywano do potraw ukochanego oraz kobiety chcącej pozyskać jego względy. Rytuału dopełniały magiczne formuły.
O ile gołębie wnętrzności podawano w bardziej dyskretnej formie, o tyle narządy zwierząt kojarzonych z dużą siłą seksualną lub płodnością, serwowano na świeżo. Dlatego młodzieniec, w którym częstująca go niewiasta pokładała wielkie nadzieje na nocne igraszki, mógł znaleźć w swojej misce jądra niedźwiedzi, wieprzów czy kozłów, byków, kogutów, królików, a także mózgi wróbli i innych ptaków.Żeby mieć pewność, że mężczyzna pokocha kobietę, która zleciła zrobienie mikstury, do czarów miłosnych używano jej krwi, włosów, paznokci, a także wydzielin. Rekomendowanym środkiem, który miał wzbudzać pożądanie mężczyzn, była krew menstruacyjna dodawana do napoju. Gdy wlało się jej kilka kropel i wymówiło formułę, efekt był murowany. Innym przykładem stosowania wydzielin do magicznych zaklęć, było wykorzystywanie potu. W Krakowie znana wróżka używała zapoconej chustki, by z jej pomocą znaleźć swojej klientce męża. Co bardziej samodzielne dziewczęta brały sprawy w swoje ręce, a raczej w pachy i to lewe, gdzie nosiły jabłka, które następnie serwowały swoim oblubieńcom wierząc, że rozpalą w nich miłość.Łatwiejsze w zdobyciu i podaniu, a przy tym równie skuteczne, były magiczne zioła, zwane popularnie lubczykami. Staropolskie znachorki polecały je do przyrządzenia wywarów, wąchania czy noszenia. Oprócz czołowego lubczyku ogrodowego, moce miłosne miały wyzwalać również serdecznik, trawa drżączka, paproć czy szalej. Każdy, kto nosił przy sobie choć kawałki tych roślin lub wypijał z nich wywar, mógł być pewien, że wnet ogarnie go miłosna magia.Ci, którzy chcieli jak najlepiej wypaść w momencie dawania fizycznego dowodu swojej miłości, stosowali w swej diecie także jarzyny. Ich przystępność i niska cena sprawiały, że były powszechnie używane. W trakcie uczt zajadano się więc na przykład cebulą, która mimo przykrego zapachu miała wywoływać u mężczyzn nadludzkie wręcz siły w alkowie. Popularna była też rzodkiew, pietruszka, czy świeża rzepa. Cudowne właściwości miała posiadać także pokrzywa, o której pisano " w winie uwarzona pobudza i wzmacnia uczynek męski ku żonie i także żony ku mężowi".Najsilniejszym kobiecym afrodyzjakiem była zaś ruta, którą zabraniano nawet wąchać wdowom i ślubującym czystość niewiastom, bowiem jej zapach miał do tego stopnia działanie pobudzające, że po takiej inhalacji, kobieta przesłoniona żądzą nie panowała nad sobą. Wianki ślubne, które wówczas wyplatano, celowo więc zawierały rutę, aby małżonkowie dobrze rozpoczęli wspólne życie.Od opisanych czasów minęły setki lat, jednak gdy współcześni naukowcy przyglądają się magicznym przepisom, nie mogą odmówić niektórym składnikom mikstur faktycznego wpływu na ludzkie libido. Dla przykładu, z farmakologicznego punktu widzenia dodawanie narządów rodnych różnych zwierząt do posiłków, jest tak naprawdę dostarczaniem hormonów płciowych spożywającemu je mężczyźnie, co ma wpływ na polepszenie jego kondycji seksualnej. Również niektóre zioła, wykorzystywane w czarach, są uznawane przez współczesną medycynę jako afrodyzjaki i przypisywane pacjentom skarżącym się na zbyt słaby temperament w alkowie. |